Bielsko-Biała – jak „przyniosłem szczęście” drużynie BKS Bostik ZGO

Korzystając z, bardzo rzadkiej w ostatnich tygodniach, wolnej soboty, wybrałem się na mecz znajomych dziewczyn z drużyny BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała w starciu z drużyną Metalkas Pałac Bydgoszcz.
Ostatecznie, skoro już znamy się z supergwiazdą Tauron Ligi i trenerem przygotowania fizycznego, wypadało się pojawić na meczu.
Niestety, ze względu na problemy z dojazdem na halę Bielsko-Bialskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji imienia Zbigniewa Pietrzykowskiego, na mecz dotarłem w drugiej połowie pierwszego seta, by ku zdziwieniu spostrzec, iż nasze dziewczyny go przegrywają.
W drugim secie jednak szala się przechyliła na naszą stronę i ostatecznie, po dość wyrównanym meczu, ku uciesze licznie przybyłych kibiców, drużyna BKSu odniosła zasłużone zwycięstwo 3:1!

Można zatem wyciągnąć (daleko idący) wniosek, iż to moje przybycie na halę odwróciło losy spotkania. Idąc dalej tym tropem, można powiedzieć, że stałem się szczęśliwym talizmanem drużyny żeńskiej siatkówki BKSu Bielsko-Biała.

A tak poważnie to z tego miejsca gratuluję świetnej postawy, zasłużenie wygranego meczu i gorącej atmosfery na trybunach (z falą włącznie)!


Opublikowano

w

przez

Tagi: