Dożyliśmy takich czasów, że wystarczy nie używać infantylnych emotikonek i konstruować zdania złożone i już stajesz się swego rodzaju ewenementem na skalę portalu randkowego. A przynajmniej tego się wczoraj dowiedziałem od pewnej urzędniczki państwowej, z wykształcenia prawniczki.
Na swój sposób to smutne, że wyróżniam się elokwencją.
Cóż… przynajmniej tyle.
Tinderowy erudyta
przez
Tagi:
